Wojny Śląskie, obóz bolesławicki

Tereny gminy Jaworzyna Śląska, miejscowości położonej na równinie świdnickiej na przedgórzu sudeckim, wydają się być oazą spokoju. Z każdego wzniesienia rozciągają się widoki na pola uprawne i łąki poprzecinane drogami i torami kolejowym. To właśnie z koleją wiąże się dobrze nam zanana historia Jaworzyny. Droga żelazna pomiędzy Wrocławiem a Świebodzicami, a później Wałbrzychem, początkowo miało przebiegać przez Świdnicę, lecz władze świdnickiej twierdzy nie wyraziły na to zgody. By rozwiązać problem bezpieczeństwa, odsunięto tory o kilkanaście km na zachód, na tereny zwane Rhodenland (niem. karczowisko, pustkowia). I tak w 1843 roku powstała linia kolejowa, dająca początek małej miejscowości na tym pustkowiu.

Obszar ten, jak i prawie całego Śląska, od blisko wieku znajdował się już w obrębie królestwa pruskiego (niemal cały teren śląska został włączony do Prus na mocy układu pokojowego we Wrocławiu i Berlinie, kończący pierwszą wojnę śląską, prowadzoną w latach 1740-1742). Austria nigdy nie pogodziła się z utratą tak zasobnej i bogatej prowincji. Do kolejnej wojny śląskiej doszło, gdy sytuacja Austrii pod rządami Marii Teresy, ustabilizowała się na tyle, aby pomyśleć o odebraniu Śląska Prusom. Wojska austriackie wreszcie wyparły Francuzów z Bawarii, niedługo później Austria odzyskała koronę Czech. Sojusznicy imperium Habsburskiego – Anglicy – wylądowali we Francji i pokonali wojska francuskie pod Dettingen. Ożywiona działalność dyplomatyczna prowadzona przez antypruski obóz doprowadziła do zawiązania nowych sojuszów: z Saksonią (August II obawiał się rosnącego w siłę królestwa Prus) oraz sasko–rosyjskiego. Korzystając z jedynej możliwości, Fryderyk II wsparł militarnie Francuzów w wojnie przeciw Habsburgom i uderzył na Czechy, kierując trzon swych wojsk na Saksonię. II wojna śląska (1744-1745) zakończyła się wraz z podpisaniem układu pokojowego 25 grudnia 1745 roku w Dreźnie. Najpierw podpisany został układ z Saksonią, która nie otrzymała  pomocy od Rzeczpospolitej (zdecydowana większość szlachty z obozem Czartoryskich na czele była przychylna antypruskiej koalicji i stała po stronie saskiego króla Augusta III, jednak sejm w Grodnie zerwano i nie wystawiono oddziałów pomocniczych), następnie Austria, która odstąpiła od walk o prowincję śląską i potwierdziła władztwo Prus na tym terenie. Jedynym sukcesem Marii Teresy było uznanie jej małżonka, księcia lotaryńskiego Franciszka Stefana, przez Fryderyka II, jako cesarza.

Wydawało się, że II wojna śląska całkowicie już odegna groźbę utraty Śląska przez Fryderyka II, niestety, Maria Teresa nigdy nie potrafiła pogodzić się z utratą tej prowincji. Kilka lat wolnych od walk na terenie śląska, sprzyjał królowi pruskiemu w ujednoliceniu swego mocarstwa a wprowadzony system kantonalny, pozwalał na szybkie uzupełnienie stanu osobowego w wojsku. W tym samym czasie Maria Teresa zawiązywała nowe sojusze przeciwko Prusom i tak w krótkim czasie zyskała pomoc Saksonii, zagrożonej ekspansją pruską. Niebywałym jest również odwrócenie stosunków austriacko-francuskich, dzięki którym w 1756 roku formalnie zawiązano sojusz wojskowy między tymi od wieków walczącymi państwami. Do koalicji antypruskiej dołączyła również Rosja. Był to ogromny sukces austriackiej dyplomacji z Wenzelem Antonem von Kaunitzem na czele.  Zabiegi dyplomatyczne Prus w celu pozyskania pomocy wojskowej od Rosji spełzły na niczym, jedyną pomocą było uzyskanie przez Fryderyka II wsparcia finansowego z Anglii.

Trzecia wojna Śląska (1756-1763), zwana również siedmioletnią miała swój krótki epizod na terenach gminy Jaworzyna Śląska, mianowicie umocniony obóz pruski pod Bolesławicami. Jak powstał? I co Jaworzyna Śląska mu zawdzięcza? Otóż, nie czekając na rozwój wydarzeń Fryderyk II, stosując tzw. wojnę prewencyjną najechał Saksonię, następnie dotarł aż pod Pragę. W tym czasie Austriacy zajęli Śląsk i wraz z koalicjantami przygotowali plan rozbioru Prus. Przeważające siły antypruskie zwiastowały szybki koniec wojny, jednak wielkie zwycięstwa Fryderyka II, pod Rossbach w Saksonii, koło Legnicy nad Kaczawą, pod Lutynia k. Wrocławia oraz Torgau, pokazały iż król pruski nie odda łatwo Śląskiej prowincji. I tak po pierwszych sukcesach, do końca 1757 roku, cały niemal Śląsk był już ponownie w rękach pruskich (Świdnica oraz hrabstwo kłodzkie broniły się jeszcze do wiosny 1758 roku). Nie brakowało również spektakularnych porażek pruskiego króla, które nieco zachwiały legendę króla-wodza: bitwa pod Kolinem w Czechach, pod Kunowicami na Śląsku oraz pod Hochkirch w Saksonii. Nie mniej jednak wcześniejsze wygrane i wojenna sława oddziałów pruskich skutecznie powstrzymywała wojska przeciwników od ataku na odzyskujące siły armii Fryderyka w umocnieniach obozu bolesławickiego. Sam rozmach obozu uderzał zapewne w wyobraźnię wojsk połączonych oddziałów austriackiego feldmarszałka Gideona Ernsta von Laudona oraz oddziałów rosyjskich pod dowództwem generała-feldmarszałka Aleksandra Borisowicza Buturlina.

Julius Filla, kronikarz strzegomski, który w 1889 roku zakończył swoją pracę nad ową kroniką, przytacza m.in. opis obozu żołnierzy pruskich – „Dnia 18 sierpnia król rozbił obóz pod Pasieczną, Czechami, Jawornikiem aż do Świdnicy. Ludziom wydawało się, że król i jego armia są już straceni. Jeszcze nigdy nie widzieli króla w ufortyfikowanym obozie, który na jego rozkaz w ciągu 3 dni został przekształcony w twierdzę przez 50 000 żołnierzy. Połowa armii pracowała bezustannie, podczas gdy druga odpoczywała. Tak mijał dzień i noc aż wszystko ukończono. W ten sposób obóz został zamieniony w plac wojenny, na którym góra koło Wierzbnej robiła wrażenie cytadeli. Z tego wzniesienia aż do wioski Bolesławice obóz był zabezpieczony przez mokradła. Naroży wiosek, Bolesławic i Jawornika, broniły duże baterie dział. Znajdujące się pomiędzy nimi stanowiska piechoty były bronione przez reduty, na których również umieszczono artylerię. Pomiędzy nimi zostawiono przejścia, aby zabezpieczyć  miejsce do ataku dla kawalerii. Poza Jawornikiem, z tyłu Nonenbusche (Lasku zakonnic), okolica była chroniona przez cztery oszańcowane wzniesienia, przed którymi płynęła błotnista fosa. Położony bardziej na prawo Lasek Zakonnic został podzielony dużymi zasiekami, które obsadzono przez strzelców i bataliony ochotnicze. Na tyłach armii, w lesie, gdzie ulokowano zewnętrzny koniec prawego skrzydła, ukryto pierwszą baterię dział, którą poprzez przesieki połączono z kolejną. Stąd dalej szły oszańcowania, które dochodziły do umocnień znajdujących się na wzgórzu pod Wierzbną. Oszańcowanie miało wszędzie 16 stóp grubości, a fosy 12 stóp głębokości i 16 stóp szerokości. Ich przód otaczała solidna palisada, a wysunięte do przodu części umocnień podminowano. Przed minami wykopano wilcze doły, a przed dołami ustawiono zewnętrzne umocnienia w postaci tzw. „jeźdźców hiszpańskich”, które wkopano w ziemię. Należy dodać, że armia króla składała się z 66 batalionów i 143 szwadronów. 460 dział broniło umocnień, a 182 miny stały w gotowości, aby można je było wysadzić na rozkaz. W ten sposób król przygotował się do walk, a nieprzyjaciele nie odważyli się nawet zbliżyć.”

Liczące ok 130 tysięcy żołnierzy wojska austriacko–rosyjskie osaczyły armię pruską z trzech kierunków, jedynie teren na wschód od obozu nie był przez nie zajęty. Od południowego wschodu armia pruska była osłaniana przez twierdzę świdnicką, której komendant otrzymał rozkaz, aby w wypadku ataku wspomóc Fryderyka i  uderzyć na wrogie oddziały w sile dwóch batalionów. Austriacy zajęli pozycje od Olszan, przez Mokrzeszów, Komorów po Bystrzycę Dolną. Korpus generała Josepha von Brentano zakwaterował się w okolicy Mikoszowej, Przyłęgowa i Łażan, mniejsze oddziały ulokowano w Skarżycach oraz między Pastuchowem a Czechami. Główne siły rosyjskie Buturlina rozciągnęły blokadę obozu od Olszan po Strzegom. Korpus generała Zachara Grigoriewicza Czernyszewa stanął u południowego podnóża Góry Zwycięstwa i Wzgórz Jaroszowskich. Korpus kawalerii generała Gustawa Gustawowicza Berga rozłożył swe siły od Łażan, przez Żarów, Bożanów po Kalno.

Król pruski spodziewał się ataku w nocy z 26 na 27 sierpnia, w związku z czym postawił swoje wojska w stan pogotowia. W celu lepszego kierowania obroną udał się na najbardziej zagrożoną pozycję na wzgórzu (Pffafenberg) w pobliżu Starego Jawornika . W miejscu tym Fryderyk II nocował na posłaniu ze słomy od 26 sierpnia do 4 września. Jednak strach przed porażką oraz niesnaski pomiędzy Laudonem i Buturlinem w kwestii taktyki przeciw Prusakom, a także brak zapasów żywności (przejęcie przez huzarów pruskich transportu żywności dla wojsk sprzymierzonych), doprowadziły 9 września do wycofania głównych sił rosyjskich. Buturlin pozostawił Austriakom jedynie 12 000 żołnierzy z korpusu generała Czernyszewa. Następnego dnia wycofali się w końcu sami Austriacy, którzy wymaszerowali do dawnego obozu pod Mokrzeszowem. 26 września obóz pod Bolesławicami opuściła armia pruska Fryderyka II, która udała się w kierunku Ziębic. W cztery dni później w nocy z 30 września na 1 października 1761 roku, 15 000 żołnierzy generała Laudona zdobyło twierdzę świdnicką.

Fryderyk II zdołał przez siedem lat balansować na krawędzi całkowitej klęski, i zaskakująco, zakończyć wojnę bez żadnych strat terytorialnych. Prusom pomogło nieoczekiwane odwrócenie sojuszy, i tak w styczniu 1762 roku umiera nieprzychylna królowi pruskiemu caryca Elżbieta, a nowy car – Piotr III, już  w maju zawarł sojusz z Prusami. Na mocy tego układu 15 tyś rosyjskich żołnierzy pod dowództwem Czerniszewa przeszło na stronę Fryderyka. Wzmocnione oddziały skutecznie blokowały austriackiego generała Dauna przed dalszymi zdobyczami na ziemiach śląskich. Oddziały austriackie zepchnięto do hrabstwa kłodzkiego, po drodze odzyskując twierdzę świdnicką. Armie obu stron były wycieńczone, toteż zimą, 30 grudnia 1762 roku na zamku w Hubertusburgu rozpoczęto rozmowy pokojowe. Ostatecznie pokój zawarto na zasadzie „status quo ante bellum”, gdyż potwierdzał on ustalenia pokoju berlińskiego zawartego po I wojnie śląskiej. III wojna śląska ostatecznie potwierdziła przynależność Śląska do królestwa pruskiego, podnosząc jego rangę na arenie politycznej ówczesnej Europy. 

Sam obóz w Bolesławicach, który przecież był tylko epizodem wojny siedmioletniej przyniósł Jaworzynie, nazwę nawiązującą do tego wydarzenia – Königszelt (Namiot króla), w którym miał nocować Fryderyk II na wzgórzach obok dzisiejszej Jaworzyny Śląskiej. Król przebywał także w drugim namiocie, zlokalizowanym na skraju lasu, w okolicach dzisiejszej ulicy Westerplatte w Jaworzynie Śląskiej. Główna kwatera króla znajdowała się zaś w Bolesławicach, w domu chłopskim nr 11, położonym w północnym krańcu wsi. Nowo powstająca osada, przy linii kolejowej, gdzie całkiem niedawno, swą siłę i determinację pokazywał król pruski wobec przeważającej liczebnie armii wrogów, otrzymała nazwę, by upamiętnić wysiłek armii pruskiej podczas wojen o Śląsk.

Autor: Michał Góra

Literatura:

  1. J. Filla, Kronika miasta Strzegomia od czasów najdawniejszych do roku 1889, Strzegom: wydana własnym sumptem, 1889.
  2. S. Nowotny, A. Dobkiewicz, Leksykon historii wsi powiatu świdnickiego do 1945 roku, Świdnica: Wydawnictwo Errata-Kubara Lamina, 2018.
  3. G. Wąs, Dzieje Śląska od 1526 do 1806 roku, w: Historia Śląska, pod red. M. Czaplińskiego, Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2002.
  4. P. Pregiel, T. Przerwa, Dzieje Śląska, Wrocław: Wydawnictwo Cadus, 2005.
  5. J. Maciszewski, Historia powszechna. Wiek oświecenia, Warszawa: Wydawnictwo Trio, Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku, 1997.
  6. W. Korta, Historia Śląska do 1763 roku, Warszawa: Wydawnictwo DIG, 2003.
  7. http://muzeum-kupiectwa.pl/index.php?page=umocniony-oboz-wojsk-pruskich-pod-boleslawicami
  8. http://www.izba.centrum.zarow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=105:ekspozycja
  9. A. Herzig, K. Ruchniewicz, M. Ruchniewicz, Śląsk i jego dzieje,  Wrocław: Wydawnictwo Via Nova, 2012.
  10. Mapa: Gotthelf Wilhelm Weise, Johann Gottlieb Tielke, Plan des Königl. Preussischen verschanzten Lagers beÿ Bunzelwitz : nebst den Stellungen der vereinigten Kaÿserl. Russischen und Kaÿserlich Königl. Armeen vom 28.sten Aug. bis 10.ten Septembr. 1761.,